Menu

słowo o słowach

O książkach, książkach i książkach. Czasem o wierszach i filmie.

Duchy Jeremiego, Robert Rient

a.d.b

duchy_jeremiego

 

Dziadek stary Sybirak, do tego z "alshajmerem", sąsiadka dziadka - Maria to Żydówka, która cudem przeżyła obóz koncentracyjny, babcia, też Żydówka, z Getta trafiła do polskiego domu  i przeżyła, ale straciła całą rodzinę, ciotka Estera to lesbijka, "którą Bóg opętał", a matka umiera na raka. O wszystkim tym opowiada 12 letni Jeremi i to właśnie kreacja narratora umożliwiła wprowadzenie takiej ilości trudnych tematów i zgranie ich w spójną, logiczną i nienużącą całość.

"Duchy Jeremiego" to opowieść o śmierci w wielu odsłonach i wielu odmianach, tyle że dla 12 letniego narratora wszystkie historie dzieją się równocześnie, bo chroniony wcześniej chłopiec o wszystkim dowiaduje się niemal w jednej chwili. Nawet dla dojrzałego człowieka byłoby aż nadto. Ból i strach są wszechobecne. Najstarsze pokolenie stale obawia się gestapo, antysemityzmu i ponownych wywózek na Syberię. Młodsze pokolenie dziedziczy traumę (nawiasem mówiąc świetnie o tym mechanizmie dziedziczenia pisał Mikołaj Grynberg w "Oskarżam Auschwitz") i zaraża lękiem najmłodszych. Rodzinne tajemnice, tematy, o których się nie rozmawia nie tylko irytują, ale  i niepokoją, wywołują stałe napięcie i atmosferę oczekiwania na  katastrofę. Poszukiwanie prawdy o rodzinie jest też poszukiwaniem prawdy o sobie. Żyd - to słowo boli, bo być Żydem to żyć w lęku, czekać na łomotanie do drzwi i zagazowanie. Jeremi, który o wojnie wie niewiele "zarażony wojną" śni o gestapo. To cena prawdy o sobie i rodzinie.

W konfrontacji z traumami bliskich, chorobą matki, przeprowadzką na wieś do dziadka Jeremi musi dorosnąć i przejąć odpowiedzialność za życie innych. Pilnuje dziadka, sprawdzając "testem Syberii" czy rozmawia z dziadkiem, czy z "alshajmerem", pomaga w gospodarstwie i zarabia, żeby pomóc mamie (choć ona raczej nie ucieszyłaby się wiedząc jak zarabia jej syn). Ciągle jednak to dziecko, które nie dostrzega istoty problemów i interpretuje wszystko po swojemu. Naiwność Jeremiego podkreśla tragizm, ale jest i źródłem komizmu, choć chwilami gorzkiego.

"Duchy..." są także powieścią o żałobie przeżywanej przez dziecko i poszukiwaniu ratunku. Tytułowe duchy w życiu babci Jeremiego- Elzy i samego Jeremiego to, wedle słów samego autora książki, "natrętne myśli, nierozwiązane problemy, tajemnice rodzinne, wyparte emocje, niepokój i lęk". Te duchy przychodzą i stają się najważniejsze. Ważniejsze niż miłość, przyjaźń, bliscy. Odbierają radość życia, a jednak są przez bohaterów przywoływane.

Mimo skali problemów poruszanych w powieści Rient uniknął patosu. Uchroniła go przed nim narracja prowadzona z perspektywy dziecka i naturalność jego spostrzeżeń i skojarzeń. Język stylizowany na język 12- latka, potoczny, z błędami, pełen odniesień do współczesności nastolatków bawi i nieodparcie kojarzy się z językiem powieści "Życie przed sobą" E. Ajara.
Doskonała książka, mistrzowsko napisana. Czytanie boli, a śmiech jest przez łzy.

 wielka_litera1

Autor: Robert Rient
Tytuł: Duchy Jeremiego
Wydawnictwo: Wielka Litera
Rok wydania: 2017

Ślady, Jakub Małecki

a.d.b

lady

 

 

Po "Dygocie" Małecki napisał "Ślady", nie mniej ciekawe, choć w zupełnie innym stylu. "Ślady" można nazwać zborem opowiadań, ale tym krótkim formom bliżej chyba do etiud. To zbiór 19 niepełnych portretów, biografii, które się dopełniają. W trakcie lektury stopniowo odkrywamy powiązania pomiędzy bohaterami, choć i bez nich zamysł zbioru jest czytelny.

Motyw przewodni - śmierć, prowadzi przez wszystkie opowiadania, a jej obecność jest zaznaczana dyskretnie, mimo że każda z narracji jest prowadzona z perspektywy końca życia. Śmierć to koniec, koniec absolutny. Po ludziach nie pozostaje nic, czasem ledwie jakieś ślady. Bohaterowie szukają więc sensu własnego życia we wspomnieniach. Kompozycja i treść zbioru nieodparcie kojarzy się łacińskim zwrotem: horror vacui. 19 opowiadań szczelnie wypełnia książkę, a kolejne powiązane z sobą postaci wypełniają "próżnię", bo ta nie może zaistnieć mimo wszechobecności śmierci.

Bohaterami Małeckiego są ludzie zwyczajni. Zwyczajne jest też ich odchodzenie i chociaż to za każdym razem koniec świata, śmierć jest sygnalizowana dyskretnie. To ledwie zapominanie imion, zdarzeń, całych partii biografii, gubienie siebie i gubienie okularów, sporadycznie przypadkowe wypadki. Rozmyte i skrócone biografie bohaterów, zgodnie z zapowiedzią z okładki, składają się na "wielobarwny   kalejdoskop ludzkich losów" i mimo że te losy są do pewnego stopnia powtarzalne i przewidywalne książka jest gęsta od emocji. Dominuje nienazywana nigdy wprost samotność i towarzyszący jej strach. Powtarzalność historii, lęków, tęsknoty potęguje depresyjny nastrój.

Książka wymaga dojrzałości, nie jest to lektura łatwa, ale opowiadane symbolami realistyczne historie są doskonale dopracowane. Nie dziwi nominacja do Nagrody Literackiej Nike 2017.

 

Autor: Jakub Małecki
Tytuł: Ślady
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania: 2016

Ślepy zabójca, Margaret Atwood

a.d.b

lepy_zabjca

 

"Ślepy zabójca" Margaret Atwood to książka uhonorowana nagrodą Booker Prize w 2000r. Warto do niej wrócić nie tylko ze względu na modę wywołaną ekranizacją "Opowieści podręcznej".

Narratorką jest 83 letnia Iris Chase, która wspomina dzieciństwo, młodość i małżeństwo zawarte, by uchronić rodzinę przed nędzą. Pozornie nudne życie w Kanadzie przełomu XIX i XX wieku w rzeczywistości obfituje w dramaty i konflikty, wywołane sprzecznymi dążeniami bohaterów. W toku dwutorowo prowadzonej narracji powoli odkrywane są przed czytelnikiem rodzinne sekrety, kryminalna zagadka, tajemnice przeszłości i elementy współczesności.

Narracja Iris jest achronologiczna i fragmentaryczna, współczesność przeplatana jest wspomnieniami, a te dodatkowo splatają się z notatkami z prasy: informacjami o wypadkach i zgonach, ale i balach, rautach i podróżach bogaczy, które dotyczą Iris. Kolejny mistrzowski zabieg kompozycyjny to wprowadzenie wewnętrznej powieści, tytułowego "Ślepego zabójcy" autorstwa Laury Chase - siostry narratorki. Książka Laury, wydana przez siostrę po śmierci dziewczyny jest uzupełnieniem i komentarzem losu sióstr, mimo że pozornie jest powieścią science fiction.  Narracja Laury i Iris znacznie się różnią, więc całość książki jest splotem powieści realistycznej, okrutnej baśni, prasowych doniesień i science fiction. Zakończenie uzasadnia skomplikowaną, brawurową konstrukcję narracji, a wszystkie wątki łączą się w logiczną całość.

Powieść Atwood to doskonała, głęboka powieść psychologiczna.  Świetnie uchwycone są reakcje Iris w początkach małżeństwa, powiązania obu sióstr z Alexem Thomasem, domowe relacje i przede wszystkim niezwykłe wzajemne przywiązanie Laury i Iris. Wszystkie te wątki łączą się i domykają w zakończeniu, nie pada jednak odpowiedź na pytanie o ślepego zabójcę. Kto nim jest?

 

Autor: Margaret Atwood
Tytuł: Ślepy zabójca
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2003

Busola, Mathias Enard

a.d.b

busola

 

"Busola" to książka synkretyczna, łączy w jednym strumieniu myśli wspomnienia narratora i zarazem głównego bohatera z podróży na Wschód z esejami na temat kultury, literatury, filozofii i muzyki. Więcej tu jednak eseju kulturalno-filozoficznego niż beletrystyki. Kompozycja powieści Mathiasa Enarda kojarzy się nieodparcie z fugą i ze względu na mnogość powracających motywów, i ze względu na motywy muzyczne, do których powraca narrator - muzykolog.

Targany niepokojem Franz Ritter nie może usnąć. Marzy o opium, ale to wyobraźnia i pamięć zastępuje mu narkotyk w ciągu bezsennej nocy. Wracają wspomnienia podróży, spotkań z orientalistką Sarą - niespełnioną miłością, wiersze Rumiego i motywy muzyczne, łączące tradycje Wschodu i Zachodu.
Bezsenna noc staje się podróżą na Wschód i podróżą przez czas. Przewodniczką jest oczywiście Sara, wyidealizowana jak Laura Petrarki, snująca opowieści jak Szeherezada i uwielbiana jak Lajla. Sara w roli przewodniczki po orientalnym raju jest porównywalna do Beatrycze, jest ideałem i inspiracją. Franz podróżuje na Wschód głównie ze względu na  obecność kobiety, ale Sara jest też intelektualnym wyzwaniem dla wiedeńczyka - jego publikacje są próbą zaimponowania jej. Sara, będąc natchnieniem, jest też symbolem i uosobieniem Orientu.

Te literackie skojarzenia nie są przypadkowe. Wiersze, powieści i biografie pisarzy splatają się ze wspomnieniami muzykologa, bo ich trasy podróży były podobne, a rozmowy siłą rzeczy dotyczyły wielkich poprzedników. Pamięć podsuwa więc perską historię miłosną o Lejli i Madżnunie jako literackie tło miłosnego szaleństwa Franza, a innym współczesnym echem starej historii jest historia miłości Azry i Farida Lahuti. Natomiast "Pieśń o nocy" Rumiego współgra z bezsennością narratora i przywoływaną "Ślepą sową" współczesnego perskiego pisarza Hadajeta. "Ślepa sowa" to także odpowiednik depresyjnego i melancholijnego nastroju samotnego i chorego Franza. Nieokreślona choroba prowokuje go także do rozmyślań o bohaterach "Czarodziejskiej góry", a lęk i ciemność przywołują "Doktora Faustusa". Chory, szalony Adrian Leverkühn jest przecież kompozytorem, więc i bohaterem, który łączy trzy nurty rozważań: literaturę, muzykę i szaleństwo.

Szaleństwu poświęcone są osobne mini traktaty. Przyczyn obłędu dopatruje się narrator w miłości - zwłaszcza nieszczęśliwej, tęsknocie i religii. Przywołuje i postaci zbrodniarzy (Hitler i wojownicy dżihadu) i świętych, jak choćby żyjącego w Syrii św. Szymona Słupnika. Fascynacja Franza szaleństwem i zainteresowania Sary "ciemnymi sprawami" uzupełniają się. Dziewczyna zwiedza muzea okropieństw, pisze o nieznanych w Europie formach pochówków i obecności zmarłych, a Franz tropi przejawy szaleństwa i jego przyczyny. Oba tematy splatają się w "Busoli".

Orient to różnorodny i barwny świat styku kultur. Chrześcijańscy święci i muzułmańscy wojownicy, rdzenni mieszkańcy i badacze kultury z Europy tworzą wspólny świat i jedną cywilizację, korzystając z dorobku obu kultur: Wschodu i Zachodu. Orient jest jednak kolebką kultury stąd tyle wielkich nazwisk na kartach książki Enarda. To zawsze ci, którzy byli otwarci na wpływy innych kultur i czerpiąc z wielu źródeł tworzyli ponadczasowe arcydzieła. Obok pisarzy i sławnych podróżników ludźmi Orientu byli i wielcy muzycy: Liszt, Bartok, Berlioz, Szymanowski i Alkan (którego dzięki "Busoli" odkryłam).

"Busolę" można pochłonąć błyskawicznie, jest napisana doskonale, ale można się nią też delektować i korzystając z sugestii autora przeżyć długą muzyczno-literacką podróż na Wschód. Połączenie czytania "Busoli" z powrotem do perskich wierszy i słuchaniem muzyki to duchowa uczta. Hofmannsthal nazwał Wiedeń, w którym mieszka narrator Franz Ritter Bramą Orientu. Podobnie jest z książką Enarda, to Brama Orientu i brama dobrze rozumianej wielokulturowości.

 WL6

Autor: Mathias Ènard
Tytuł: Busola
Tłumaczenie: Magdalena Kamińska-Maurugeon
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2017

To, co możliwe, Elizabeth Strout

a.d.b

to_co_moliwe

 

"To, co możliwe" Elizabeth Strout to zbiór opowiadań. Łączy je miejsce - Carlisle, z którego pochodzi Lucy Barton, bohaterka wcześniejszej książki Amerykanki ("Mam na imię Lucy"). Łączy je też temat. Tytułowa fraza pojawia się w ostatnim opowiadaniu i rzuca inne światło na wszystkie opowiadania. To już nie tylko historie o nieszczęściach, ale i o ludzkiej sile, o zdolności przetrwania, o umiejętności podnoszenia się po klęsce.

Przeszłość jest zawsze gdzieś w tle, wpływając na zachowania bohaterów i na to, jak są odbierani przez otoczenie. Ta powszechna wiedza o cudzym życiu czasem piętnuje, a kiedy indziej jest punktem wyjściowym podziwu, bo "jednak, mimo wszystko". Równocześnie nikt nie zna prawdy o ludziach, pełni ich przeżyć i emocji, więc pełne zrozumienie jest niemożliwe. Codzienne relacje pozwalają jedynie na cień zrozumienia, na zażegnanie konfliktów, oskarżeń i wybuchów złości. Tajemnice i strach uniemożliwiają  jednak prawdziwe, głębokie porozumienie. Strout ukazuje to w kolejnych opowiadaniach mistrzowsko, podobnie jak  opisaną przez psychologów projekcję, czyli rzutowanie swoich emocji na rozmówców, poczucie osamotnienia i rozgoryczenie.

Bohaterowie są ukazani w działaniu, czasem impulsywnym, kontaktach z innymi i rozmowach. Dialogi, czasem pozornie banalne są oddane z niezwykłym wyczuciem i zwykle tych kilka słów i jedna zanotowana reakcja mówi więcej o człowieku niż długie, rozwlekłe opisy. Tego ostatniego Strout oszczędziła czytelnikom, precyzja słowa autorki jest zdumiewająca. To pisarstwo najwyższej próby. Portrety bohaterów są głębokie i wyraziste mimo krótkiej formy opowiadania.
Walka o status i prestiż, poczucie wstydu, chwile buntu, pragnienie miłości, samotność to uczucia dominujące w pisarstwie Strout, także w tych opowiadaniach.

"To, co możliwe" to opowiadania o zwyczajnych ludziach i ich codziennych dramatach, jednak ich wymowa jest optymistyczna. To historie ludzi, którzy mimo kłopotów, czasem kolosalnych, przetrwali.

 wielka_litera

 

Autor: Elizabeth Strout
Tytuł: To, co możliwe
Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Wydawnictwo: Wielka Litera
Rok wydania: 2017

© słowo o słowach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci