Menu

słowo o słowach

O książkach, książkach i książkach. Czasem o wierszach i filmie.

Kolekcja nietypowych zdarzeń, Tom Hanks

a.d.b

kolekcja

 

"Kolekcja nietypowych zdarzeń" zapewne sprzedaje się świetnie. Autorem jest Tom Hanks, a to nazwisko musi przyciągać. Jednak zbiór 17 opowiadań autorstwa aktora przypomina fasolki wszystkich smaków z "Harrego Pottera" - nie wiadomo na co się trafi i nie zawsze jest to apetyczne.

Opowiadania są różnorodne i nierówne. Obok banalnej codzienności, zwykle zresztą zupełnie niespuentowanej, pojawia się też, chwilami niezła, groteska. Boli w tej prozie nie tylko banał, brak puent, ale, co gorsza, język. Jest prosty, by nie rzec prostacki. Razi protekcjonalne traktowanie czytelnika.

Doczytane z poczucia zawodowego obowiązku, ale to były istne "trzy tygodnie męki" - że tak się posłużę tytułem jednego z opowiadań Hanksa.

 

Autor: Tom Hanks
Tytuł: Kolekcja nietypowych zdarzeń
Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2017

Serce to samotny myśliwy, Carson McCullers

a.d.b

serce_to

 

"Serce to samotny myśliwy" to książka z 1940 r. Jej autorka Carson McCullers miała w momencie publikacji książki 23 lata, co zdumiewające, bo napisała książkę świetną, dojrzałą,  do tego o samotności. "Serce..." ukazuje drugie oblicze amerykańskiego snu. To bieda, marne zarobki, bezrobocie lat 30. XX w. i niespełnione marzenia bohaterów, którzy spotykają się w całodobowym barze.

Realia niewielkiego miasteczka gdzieś na południu Stanów, rytm życia i codzienne problemy są świetnie oddane. Nie zmienia to faktu, że powieść jest aktualna. Może zmieniły się realia życia, ale problemy i zachowania ludzi już nie. Nawet wątki dotyczące pracy i kapitalizmu są ciągle aktualne, albo znowu aktualne.

W barze Biffa spotykają się wszyscy. Alkoholik i lewicujący agitator Jake, sam Biff, 13 letnia Mick Kelly i głuchoniemy, czytający z ruchu ust Singer. Toczą się tu błahe rozmowy i doniosłe dyskusje, a raczej monologi, bo wszystko co ważne adresowane jest do Singera - odbiorcy idealnego, który zawsze potakuje. To jemu wszyscy po kolei zwierzają się ze swoich nierealnych marzeń. Dla odwiedzających go gości, zwłaszcza dla zafascynowanej muzyką Mick, Singer kupuje radio, którego sam nie słyszy. Osamotniony po stracie jedynego przyjaciela, pozornie otoczony ludźmi Singer jest w rzeczywistości zupełnie sam. To on rozumie wszystkich, ale jego ludzie zaślepieni niszczącymi ich obsesjami nie rozumieją. Ta emocjonalna ślepota prowadzi do katastrofy.

 

Autor: Carson McCullers
Tytuł: Serce to samotny myśliwy
Tłumaczenie: Jadwiga Olędzka
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2006

Dwanaście srok za ogon, Stanisław Łubieński

a.d.b

12_srok

 

"Dwanaście srok za ogon" otrzymało w 2017 r. Nagrodę Nike, przyznawaną przez czytelników. Autor nie jest fotografem przyrody, a "ptasiarzem" - podglądaczem ptaków. Napisanej pięknym językiem książki, głównie o podglądaniu ptaków, nie zdobią więc zdjęcia. Książce Stanisława Łubieńskiego absolutnie to nie szkodzi. Można "Dwanaście srok..." przeczytać i "bez obrazków", ale równie dobrze czyta się je w towarzystwie internetowych galerii ptaków.

Bohaterami są ptaki, ale i ptasiarze, w tym autor. "Dwanaście srok za ogon" to książka pasjonata i choć nie jest przyrodniczym wykładem, to znaleźć w niej można kawał wiedzy, podanej tak lekko, że strawnej i dla całkowitego laika. Historie wypraw przeplatają się z opowieściami o starych atlasach ptaków, dygresjami o muzyce i malarstwie, historiami napotkanych ludzi i wspaniałymi opisami przyrody.

Łubieński to publicysta, biograf, portretujący ornitologów, ale głównie obserwator przyrody, portretujący ptaki.  Nie tylko  rozpiętość tematów, ale i rozpiętość gatunkowa prozy Łubieńskiego jest spora. Znajdziemy tu esej, biografię, reportaż, felieton - zawsze w jakiś sposób powiązane z ptakami.

Autor: Stanisław Łubieński
Tytuł: Dwanaście srok za ogon
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2016

Zgiełk czasu, Julian Barnes

a.d.b

zgiek_czasu

 

"Zgiełkowi czasu można przeciwstawić tylko muzykę."

 

 

 

Bohaterem najnowszej książki Juliana Barnesa jest Dymitr Szostakowicz, ale biografia kompozytora jest pisana "od środka" . Od środka, bo od 1936 roku, kiedy kompozytor miał 30 lat i od środka, bo pod pozorem 3.osobowej narracji mówi sam Szostakowicz. Monologi wewnętrzne kompozytora są rozważaniami o losie artysty, który z konieczności jest uwikłany w kontakty z władzą. To analiza zależności jednostki od czasu, miejsca, ludzi, polityki. Analiza życia w świecie, gdzie ludzkie życie to ledwie fragment ogromnej dziejowej układanki. Pojedynczy element puzzli - jeśli jest z "innego obrazka" trzeba go usunąć lub przyciąć, wtłoczyć w wybrane miejsce i zmusić, żeby pasował.

Biografia Szostakowicza to opis walki pomiędzy pragnieniem tworzenia, a koniecznością podporządkowania się władzy i dla dobra rodziny, i po to, żeby przeżyć. Ale to życie to ciągły lęk, bo recenzje totalitarnej władzy, Stalina, a później Chruszczowa, to nie tylko recenzje dzieł, to w rzeczywistości decyzje o życiu artysty. "Teraz nie tylko recenzowano jego muzykę, ale opiniowano jego istnienie" - jak podsumowuje narrator. "Zgiełk czasu" to studium terroru, opowieść o upodleniu przez władzę. Barnes w jednym z wywiadów określił "Zgiełk czasu" jako "powieść faktu", ale to też rozważania, próba określenia przyczyn tych faktów i próba odpowiedzi na pytanie jak pogodzić sumienie z potrzebą pozostania przy życiu.        

Akcja powieści rozpoczyna się w 1936 roku przed windą, nocą, kiedy Szostakowicz czeka na aresztowanie, zresztą jak wielu innych. Boi się i czeka jak bohater, mimo że później nazywa siebie tchórzem, a "tchórzostwo karierą na całe życie". Kolejne epizody obejmują rok 1948, a później  1960. Rwana, fragmentaryczna narracja imituje tok myślenie artysty, ale język jest piękny, elegancki. Barnes starannie rozplanował kolejne akapity i wyraźnie je puentuje. "Zgiełk czasu" to świetna proza, fabularnie i kompozycyjnie dopracowana w najdrobniejszych szczegółach.

Autor: Julian Barnes
Tytuł: Zgiełk czasu
Tłumaczenie: Dominika Lewandowska-Rodak
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2017

Incognito, Tibor Noe Kiss

a.d.b

incognito

 

"Incognito" to intymna opowieść o bólu określania kim się jest. Otwierające powieść zdanie: "Przekraczam próg" jest symboliczne. Oznacza przejście, początek, ale i przekraczanie bariery, granicy, jaką jest próg. Granicą utrudniającą jednoznaczne określenie własnej płci są szyderstwa innych, reakcje otoczenia pilnie śledzone rzez narratora, ale jest też nią własny lęk i brak gotowości na zmiany. Tibor/Noemi nieustannie obserwuje siebie w lustrach i w oczach innych, analizuje siebie, usiłuje zrozumieć, stara się kontrolować, ale decyzji podjąć nie potrafi.

Polskie tłumaczenie powieści, jak przyznaje sam tłumacz, nie może oddać oryginału. Język węgierski, inaczej niż polski, nie zdradza płci osoby mówiącej, nadawca pozostaje naprawdę incognito, stąd zapewne tytuł powieści. W polszczyźnie ten efekt jest niemożliwy do uzyskania ze względu na gramatykę, tłumacz radzi więc sobie używając naprzemiennie form gramatycznych rodzaju żeńskiego i męskiego. Zabieg ten jest w pełni uzasadniony, bo tematem powieści Tibora Noe Kiss jest kulturowe i płciowe niedopasowanie.

Niepokój, stałe podenerwowanie świetnie oddaje język tej prozy. Zdania są krótkie, fraza co chwilę się rwie. Wykrzyknienia i powtórzenia tematów, obrazów, czynności, zdarzeń zakrawają na obsesję. Bardzo krótkie, często powracające sceny zmieniają się dynamicznie. Różnią je nieliczne detale, ale obraz ciągle się zmienia, a niuanse i migoczące, zmieniające się symbole odsłaniają obraz postępującego upadku. Destrukcja życia i tożsamości płciowej Tibora zaczyna się wcześnie. Dorastanie w dysfunkcyjnej rodzinie, z ojcem alkoholikiem i chorą psychicznie matką to stała emocjonalna szarpanina. Przeszłość Tibora, ukazywana w migawkach jest równie trudna i równie ciekawa jak teraźniejszość Noemi.

Po "Incognito" warto sięgnąć nie tylko ze względu na to, że jest pierwszą węgierską książką o tematyce transseksualizmu. To dobra powieść o trudnych emocjach, z doskonale dopasowaną do tematyki warstwą językową i symboliczną. Warto, choć łatwo nie będzie.

 ksikowe_klimaty

Autor: Tibor Noe Kiss
Tytuł: Incognito
Tłumaczenie: Daniel Warmuz
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Data wydania: 2017

© słowo o słowach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci