Menu

słowo o słowach

O książkach, książkach i książkach. Czasem o wierszach i filmie.

Cudowni chłopcy, Michael Chabon

a.d.b

cudowni_chopcy

"Cudowni chłopcy" to u Chabona: Grady Tripp, który miał zadatki na literackiego geniusza, ale nim nie został; Terry Crabtree- jego wydawca i James Leer - student Grady'ego na kursie kreatywnego pisania.

Akcja rozgrywa się w czasie jednego weekendu i choć trzy dni to niewiele, dzieje się sporo. Część wydarzeń dotyczy prywatnego życia Grady'ego, pozostałe jego literackiej i uniwersyteckiej kariery. Od Trippa odchodzi żona, dowiaduje się, że kochanka jest w ciąży, a na doroczny Turniej Słowa przyjeżdża jego wydawca, by przejrzeć powieść, którą Grady pisze od lat i nie może jej skończyć. Ta seria kataklizmów to dopiero początek. Chabon bawi się świetnie pakując swojego bohatera w kolejne kłopoty żonglując wydarzeniami na granicy farsy. A jednak wszystko jest prawdopodobne i wiarygodne, bo absurdalne wydarzenia są konsekwencją szczeniackiego postępowania bohatera. Chabon serwuje mu więc przyspieszony kurs dojrzewania, wyjątkowo trudny dla  pięćdziesięciolatka.

"Cudowni chłopcy" to też satyra. Literacki i uniwersytecki świat jest równie płytki i niedojrzały jak profesor Tripp. Crabtree upaja się skandalami, które celowo wywołuje, bawi się ludźmi i równocześnie coraz bardziej nudzi. Obaj - pisarz i wydawca- uciekają w popalanie skrętów. Atmosfera robi się coraz bardziej duszna, a narracja Grady'ego zakręcona jak jego zaćpany umysł.

Sprawność pisarska Chabona jest niezwykła. Pisarz panuje nad całym tym chaosem z zaskakującą precyzją, równocześnie bawiąc się kosztem czytelnika, bowiem świetna powieść Chabona udaje, że jest powieścią nieudaną, że dojrzewanie Trippa jest jego upadkiem, a kolejna jego powieść, po niedokończonych i utraconych "Cudownych chłopcach" nie dorównuje tej poprzedniej, choć dopiero teraz Grady jest Pisarzem.
Cudownie niejednoznaczna książka Chabona nie pozwala na jakikolwiek morał. Jedyny wniosek jaki z niej płynie to ten, że życie to nieustanna zmiana i wieczna niepewność, a jedyną bronią jest kpina.

 

Autor: Michael Chabon
Tytuł: Cudowni chłopcy
Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2003

 

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [awita] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A więc jest to powieść po części autobiograficzna ... Ironicznie, dowcipnie o niepewności pisarza, fajne, zachęcające :-). Pewnie warto byłoby się do niej zabrać przed niedawno wydanymi "Poświatą" i "Związkiem żydowskich policjantów". A Ty zamierzasz dalej zgłębiać twórczość Chabona?

  • Gość: [Ania z Polskie-Ogloszenia.PL] *.free.aero2.net.pl

    Ladne ..

    Ania z Polskie-Ogloszenia.PL

  • a.d.b

    Za "Cudownych chłopców" zabrałam się właśnie ze względu na plany czytelnicze. Zamierzam sięgnąć po coś jeszcze. Wcześniej się nie skusiłam, bo film.... Ech, co tam, film mnie odrzucił. Nie wiem kiedy zdołam przeczytać, bo teraz czytam ponad tysiąc stronicowego Chrisnensena ("Magnes" Świetny zresztą).
    A "Cudowni chłopcy" rewelacja: humor, farsa i ironia w stosownych proporcjach.

© słowo o słowach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci