Menu

słowo o słowach

O książkach, książkach i książkach. Czasem o wierszach i filmie.

Simona, Anna Kamińska

a.d.b

simona

 

Anna Kamińska jest mistrzynią w portretowaniu osób niezwykłych i wzbudzających kontrowersje. "Simona" jest biografią Simony Kossak, prawnuczki Juliusza, wnuczki Wojciecha, córki Jerzego, tej samej, która zamiast przejąć paletę po ojcu i dziadku "przejęła" opuszczoną leśniczówkę Dziedzinkę i zamieszkała w Puszczy Białowieskiej, odcinając się od oczekiwań artystycznej rodziny. Simona nie odziedziczyła malarskiego talentu, trudno jej jednak odmówić talentu literackiego. Jej opowieści o zwierzętach i te książkowe, i te radiowe  są naprawdę zajmujące. W książkach samej Simony Kossak nie sposób odnaleźć informacji o niej, pisze świetnie o roślinach, zwierzętach, o Puszczy Białowieskiej, ale nie o sobie. Tę lukę wypełnia więc "Simona" Anny Kamińskiej.
"Simona" podzielona jest na dwie części: "Kraków" i "Białowieżę". Podobna cezura dotyczyła i bohaterki. Życie w Białowieży to życie po Krakowie, zupełnie inne niż wcześniej, ale to krakowskie życie ją ukształtowało. Anna Kamińska tym krakowskim latom poświęca sporo uwagi ze świadomością, że bez tego nie sposób zrozumieć późniejszej zaangażowanej przyrodniczki i świetnego naukowca. Kamińska zdołała dotrzeć do materiałów o tym okresie życia Kossakówny i osób, z którymi Simona była w jakiś sposób związana. Różne źródła informacji i pieczołowita ich weryfikacja to mocne strony tej biografii, dzięki temu książka jest wiarygodna. I choć nie ma tu rozdrapywania ran i wywlekania trudnych, czasem traumatycznych zdarzeń, książka nie jest powierzchowna, a biografia pobieżna. To co cechuje opowieść Kamińskiej o Simonie Kossak to szacunek dla niej i jej prawa do prywatności (o co za życia bardzo dbała), ale też pragnienie poznania człowieka i zrozumienia go. Biografka przyrodniczki dostrzega w niej wrażliwego człowieka, który w obawie przed światem gra kogoś bardzo twardego. Kraków był dla Simony traumą, ale i czasem kształtowania osobowości, co w tej książce doskonale widać.  Część druga: "Białowieża" to już historia życia w pozbawionej prądu Dziedzince, historia pracy naukowej i walki o Puszczę Białowieską. To też opowieści o kontaktach z ludźmi, nie zawsze łatwych i nie zawsze miłych. Simona nie jest kreowana na świętą, sporo tu relacji o jej trudnym charakterze, samotnictwie, bezkompromisowości. Ważniejsze od ludzi wydaja się być zwierzęta, to z nimi Simona potrafi nawiązać bliskie relacje, zwierzęta otacza opieką (i Lecha Wilczka, no ale jak nie wilk, to przynajmniej Wilczek), wręcz rozpieszcza, a zwierzęta odpłacają jej przywiązaniem. W białowieskiej części siłą rzeczy muszą przeważać opowieści o zwierzętach, bo tych w Dziedzince było sporo. Są więc opowieści o Żabce, czyli wychowanym przez Simonę dziku, o kruku Korasku - domowym "bandycie" i złodzieju, o wilkach spacerujących niemal pod domem i zamieszkujących dom wszędobylskich popielicach, w końcu o sarnach, które przyjęły przyrodniczkę do swojego stada. Simona Kossak była pasjonatką zoopsychologii, nie dziwi więc jej stosunek do zwierząt i sposób w jako o nich opowiadała, a że robiła to chętnie i znakomicie, więc Kamińska często oddaje głos swojej bohaterce, obficie cytując jej wypowiedzi. W tych partiach książki po płaszczykiem psychozoologii znajdziemy motywy postępowania samej Simony. Ta autodiagnoza nie wymaga dodatkowego komentarza, a wprowadzenie jej do biografii jest mistrzowskim posunięciem.
Oprócz interesującej, nietypowej, by nie powiedzieć ekscentrycznej bohaterki innymi walorami książki są świetne zdjęcia, takt, z jakim o Czarownicy z Białowieży opowiada autorka i świetny język, jakim się posługuje. "Simony" się nie czyta, "Simonę" się pochłania.

WL2

Autor: Anna Kamińska
Tytuł: Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2016

© słowo o słowach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci