Menu

słowo o słowach

O książkach, książkach i książkach. Czasem o wierszach i filmie.

Dostatek, Michael Crummey

a.d.b

dostatek

 

Założeniem "Dostatku" było, jak w wywiadach przyznał autor powieści - Michael Crummey, zebranie jak największej ilości lokalnych legend, wierzeń, przesądów i opowieści. Ten pozornie absurdalny pomysł jest jednak osią spójnej sago rodzinnej. Wydarzenia, jak zawsze w powieściach Kanadyjczyka, rozgrywają się w Nowej Fundlandii, której realia są doskonale uchwycone. Jakby mimochodem, bez rozwlekłych opisów pojawiają się informacje o kamienistej, jałowej ziemi, głodzie, gromadzeniu zapasów żywności i opału przed długimi i mroźnymi zimami. Życie mieszkańców Paradise Deep i Trzewia to walka o przetrwanie w surowym klimacie, dodatkowo utrudniają ją lokalne animozje. Część z nich to waśnie rodzinne, które są kanwą wydarzeń, zaś źródłem innych są różne wyznania sąsiadów i walka kościołów o rząd dusz.
Głównymi bohaterami są członkowie dwu skłóconych rodzin: wdowy po Devinie i Królówki Sellersa. Świetnie skonstruowana intryga ciągnie się przez blisko 200 lat, aż do szóstego pokolenia. Śledzenie losów kolejnych potomków ułatwiają zamieszczone na początku książki drzewa genealogiczne obu rodzin. Szkoda jednak, że nie są one bardziej rozbudowane, byłoby to pomocne, chwilami trudno uchwycić relacje łączące poszczególnych bohaterów.
Okładkowy opis książki zapowiada powieść utrzymaną w duchu realizmu magicznego. I rzeczywiście powieść obfituje w niezwykłe wydarzenia. Już pierwsza, nawiązująca do biblijnej historii Jonasza, scena do zwyczajnych nie należy. Akcja powieści rozpoczyna się w chwili, gdy z wnętrza wieloryba zostaje wydobyty żywy człowiek. W osadzie, gdzie niemal wszyscy są niepiśmienni, a jedyna Biblia jest niekompletna, mieszkańcy mylą postać Jonasza i Judasza i nowego mieszkańca nazywają Judą. To nie koniec biblijnych aluzji i nie koniec niezwykłych wydarzeń,  których znaczną część sąsiedzi przypiszą właśnie obecności Judy. Nie jest on jedyną niezwykłą postacią. Niemal wszystkie kobiety Devinów to lokalne "czarownice", znachorki i zielarki, obdarzone też zdolnością "przewidywania" przyszłych wydarzeń. Religia i lokalne zabobony przenikają się, wierze w cud towarzyszy tu wiara w magię. Nikogo nie dziwi, że ducha samobójcy latami mieszka z żoną, ani to, że ona z kolei żyje w półoficjalnym związku z miejscowym księdzem (który też jest postacią niezwykłą).
Poszczególne historie przeplatają się, narracja jest fragmentaryczna, pełna dygresji i wątków pobocznych, które wiążą się z głównymi wydarzeniami, ale też doskonale oddają lokalny koloryt. Kolejną zaletą powieści Crummey'a są świetne dialogi, choć w polski wydaniu niezbyt starannie wprowadzone. Brakuje części pauz oddzielających wypowiedzi od wprowadzających je komentarzy. Ta usterka początkowo razi, potem się do niej przywyka, bo na szczęście nie utrudnia odbioru.
Nie mniej ważnym bohaterem sagi jest ocean, który reprezentuje siły natury i stoi w opozycji do nauki i kultury. Ocean daje i zabiera, to on decyduje o życiu mieszkańców Nowej Fundlandii. Drugim czynnikiem determinującym los są więzy krwi. Koleje losu kolejnych pokoleń są powtarzalne, a zakończenie powieści jest wręcz nowym otwarciem. Historia zatacza koło, "mityczny wąż Uroboros chwyta własny ogon" i czas (jak to w micie) przestaje być linearny.

 
Autor: Michael Crummey
Tytuł: Dostatek
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
Rok wydania: 2013
Tłumaczenie: Michał Alenowicz

© słowo o słowach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci