Menu

słowo o słowach

O książkach, książkach i książkach. Czasem o wierszach i filmie.

Ogród wieczornych mgieł, Tan Twan Eng

a.d.b

ogrd_wieczornych_mgie

 

 

Stare wschodnie przysłowie głosi: Chcesz być szczęśliwy jeden dzień - upij się, chcesz być szczęśliwy rok - ożeń się, chcesz być szczęśliwy resztę życia - załóż ogród.

Yugiri - tytułowy "Ogród wieczornych mgieł" jest takim miejscem spokoju, izolacji i medytacji, pełni też funkcje terapeutyczne dla dwójki głównych bohaterów: twórcy ogrodu - japońskiego mistrza ogrodnictwa Nakamury Aritomo i Malajki, sędziny Yun Ling Teoh. Ogród uosabia harmonię i spokój, ale jest tworem sztucznym, wymaga stałej troski i pielęgnacji. Równocześnie harmonia Yugiri zderza się co chwila z chaosem i niepokojami zewnętrznego świata. Pytanie zatem, czy osiągnięcie harmonii jest w ogóle możliwe.

"Ogród wieczornych mgieł" Tan Twan Enga to powieść utrzymana w konwencji wspomnień. Przeplatają się tu epizody z życia Yun Ling, w różnej kolejności.  Pozbawione chronologicznej ciągłości wracają wspomnienia z japońskiego obozu w czasie II wojny światowej, gdzie ją okaleczono i zamordowano jej siostrę i czasów późniejszych, powojennych, kolonialnych i  rozgrywających się w wolnej już Malezji. Dla czytelnika, który nie ma orientacji w historii tej części świata już choćby to może być zajmujące.
Przeplatają się też w powieści Malezyjczyka elementy różnych kultur: japońskiej, malajskiej, chińskiej i brytyjskich kolonizatorów. Ten swoisty patchwork, zapewne oczywisty dla rodaków Enga, dla polskiego czytelnika może być fascynujący i zaskakujący. Najbardziej tajemniczą postacią w powieści jest Japończyk Arimoto: mistrz ogrodnictwa, drzeworytnik, twórca barwnych tatuaży horimono i zarazem człowiek uwikłany w historię. Jego rola i powiązania są owiane mgłą tajemnicy.

Niespieszna, rozwlekła wręcz narracja oddaje klimat wspomnień i melancholii (przy tym może nużyć czytelnika nastawionego na powieść akcji), ale świetnie oddaje dwa sprzeczne dążenia Yun Lin: pragnienie spokoju, marzenie, by zapomnieć o koszmarze obozu i walkę o pamięć, kiedy dotyka ją amnezja.

 

Autor: Tan Twan Eng
Tytuł: Ogród wieczornych mgieł
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 2013
Tłumaczenie: Ewa Rajewska

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ytr0001] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Literaturę azjatycką bardzo lubię, choć nie jestem jeszcze znawczynią i dopiero się z nią poznaję, jednak właśnie dlatego książka jest już na liście "do przeczytania". Podoba mi się to, że jest tu dużo historii, bo jakoś po książki wybitnie historyczne nie sięgam, a poznawanie historii dzięki powieści może być bardzo ciekawe. Poza tym to jedyna malezyjska powieść, którą znam, zatem tym bardziej muszę się z nią zapoznać. ;)

  • a.d.b

    Poza Flanaganem, który pisze o Tasmanii stale, a o udziale Japonii w II wojnie np. w "Ścieżkach północy" to była moja pierwsza książka ze wschodu. Jest przystępnie o historii i ogrody japońskie.... Aż zaczęłam szukać książek o ogrodach tego typu.

  • Gość: [Ytr0001] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Flanagan jest tuż przede mną - mam miesiąc na przeczytanie "Księgi ryb Williama Goulda", którą potem muszę oddać do biblioteki. :)
    Niestety żadnej książki o ogrodach tego typu nie kojarzę - zarówno pośród książek przeze mnie czytanych, jak i tych, o których tylko słyszałam - tak więc niestety nie pomogę.

© słowo o słowach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci