Menu

słowo o słowach

O książkach, książkach i książkach. Czasem o wierszach i filmie.

Stambuł, Stambuł, Burhan Sönmez

a.d.b

stambulstambul

 

"Jedynym, co mu przypominało o istnieniu dobra był ból. [...] Dlatego cierpiąc tu częściej myślimy o dobru i jego miarą szacujemy swoją wartość. "(s. 190)

W tytule najnowszej książki Burhana Sönmeza "Stambuł, Stambuł" nazwa miasta nie przez przypadek pojawiła się dwukrotnie. Stambuł jest wszędzie: nad ziemią i pod nią, na dwu kontynentach. Stambuł to świat i symbol, który ma zdolność zmiany, uosabiania coraz to innych sfer i wartości, jest życiem, śmiercią, drogą, wyspą, tęsknotą, tajemnicą, celem dążeń,  nędzą slumsów, miłosną pieśnią i pijackim amokiem. Stambuł to koniec i początek. Jedno z tych miast jest piekłem, drugie rajem. Piekło to oczywiście podziemna część miasta, to Stambuł zamieniony w więzienie z salami tortur i maleńkimi, ciemnymi celami. W opozycji do niego wszystko, co na powierzchni wydaje się rajem.

Podobny motyw więzienia znajdziemy w książce Tahara Ben Jellouna "To oślepiające, nieobecne światło". W obu przypadkach więźniowie usiłują nie oszaleć i zachować człowieczeństwo. W powieści Marokańczyka o ocaleniu decyduje podporządkowanie człowieka pewnym przydzielonym funkcjom i modlitwa. U Ben Jellouna nad obłędem i rozpaczą pozwala panować ustalony porządek, codzienne rutynowe czynności i dobroć pielęgnowana z rozmysłem, u Sönmeza są tylko opowieści dotykające problemu dobra i zła, zderzone z okrucieństwem przesłuchujących i torturami, które stosują. Przed szaleństwem chronią więc słowa.

"Stambuł, Stambuł" to turecka wersja "Dekameronu", do którego zresztą bohaterowie jawnie nawiązują. Ta powieść jest, podobnie jak u Boccaccia, podzielona na 10 dni, każdy nich to, przynajmniej pozornie, jedna opowieść. Każda z nich jest znana słuchaczom, są jedynie i aż rozrywką, pozwalającą przetrwać oczekiwanie na kolejne tortury. Są zagadką i intelektualną rozrywką, opowieścią w świecie, w którym nie można zdradzić niczego o sobie. Opowieści więźniów to próby ucieczki od bólu - fizycznego, ale rodzą wspomnienia, przywracają utracone wartości i wagę dawnych spraw i sprawiają psychiczny ból. To powieści o miłości, o ludzkiej wielkości i nikczemności, o próbie przełamania losu. Czym są naprawdę świetnie pokazuje ostatni dzień i ostatnie opowiadanie: "Żółty śmiech". Ten żółty śmiech to przywoływane na stypie pogodne opowieści o zmarłym. Taką funkcję pełnią też opowieści czwórki bohaterów, które toczą się póki nad Stambuł nie napłynie żółta mgła.  

 ksikowe_klimaty3

Autor: Burhan Sönmez
Tytuł: Stambuł, Stambuł
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Data wydania: 2017
Tłumaczenie: Paulina Dominik

© słowo o słowach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci